Denko | Zużycia sierpnia: mobilizacja przed przeprowadzką

W sobotę wyprowadzam się z mojego rodzinnego miasta, więc pora na denko. Kończę wszystko co się da, nawet na siłę! Prócz produktów pokazanych na zdjęciach, zużywam Makę i glinkę marokańską. Myślałam, że mam na 1 użycie. Ale jakże się myliłam  🙂 Makę zastosuję jeszcze dziś lub jutro rano. I wtedy będzie koniec. Za każdym razem ją tuninguję, wzbogacając aloesem i maską do włosów. 

Glinkę marokańską stosuję na twarz i do mycia ciała. Uwielbiam ją i wiem,że to nie jest to ostatni zakup. Ciało po takiej kąpieli jest gładkie aż chce się je dotykać i dotykać w nieskończoność. Skóra jest miękka, delikatna, a świeżość utrzymuje się bardzo długo. Glinka delikatnie peelinguje skórę. Uwielbiam ją w takim zastosowaniu.

Mój zabieg wygląda następująco:

  • rozrabiam glinkę z wodą

  • aplikuję ją drewnianą szpatułką na twarz

  • wchodzę pod prysznic i moczę skórę ciała

  • następnie glinką, która została w miseczce gumowej myję ciało

denko

1. Peeling do ciała z apteczki Babuni: bardzo miły peeling myjący, zapach mimo,że dość chemiczny, jest miły dla zmysłów. Drobiny ścierające zatopiony w żelu nie były mocne, ale słabe też nie. Mam jeszcze masło do ciała z tej serii, trudno mi je skończyć. Podstawą w mojej pielęgnacji jest ujędrnianie.

Może kiedyś wrócę do niego, jeśli zużyję inne peelingi, a któryś z nich nie skradnie mi serca. 

2. Mineral Flowers Krem na dzień do skóry suchej: uwielbiam ten krem i kupiłabym ponownie, gdyby nie cena. Dostępny jest w perfumeriach Sephora. Krem świetnie nawilżał moją skórę, szybko wchłaniał, pielęgnował i dostarczał skórze świeżości po porannym demakijażu.

3. Siquens, MedExpert, Krem do skóry odwodnionej i przesuszonej: bardzo dobry krem. Kupiłam go zimą, gdy moja skóra była stale ściągnięta od suchości w ogrzewanych pomieszczeniach. Rzeczywiście redukował dyskomfort, wykończyłam go stosując na noc. Szybko się wchłania, nie lepi się, nie pozostawia filmu na skórze, nadaje się pod makijaż. Dostępny w SuperPharm, za całkiem przystępną cenę. Nie zrobiłam recenzji. 

4. Eveline, HydraExpert, Extremalnie nawilżający płyn micelarny: nawilżający? Wątpię. Silnie ściągał skórę, na pewno nie działał łagodząco na moją skórę, nie radził sobie z demakijażem na miarę właściwego oczyszczania. Kupiłam micel z Bourjois, już go polubiłam. Tak samo jak tonik z wyciągiem z 3 herbat YR. 

Eveline nie jest dla mojej skóry. Plusem jest cena i dostępność.  

5. Avon Care, 3 in 1, tonizacja i nawilżanie, mleczko z wyciągiem z aloesu i imbiru: nie, nie i jeszcze raz nie. Nie oczyszczał, dziwnie pachniał, lejąca konsystencja. Użyłam kilka razy i zrezygnowałam. Miałam wrażenie brudnej, niedomytej twarzy i filmu na skórze, który może zapchać pory. Zużyłam do mycia pędzli. 

denko

1. Chusteczki nawilżane z ekstraktem z nagietka: bioarp.pl

Lubię rosyjskie kosmetyki, przy okazji zamówienia na bioarp.pl kupiłam te chusteczki, w promocji za 7 zł.

40 sztuk, ale wyciągały się po 2 lub więcej, były lekko nawilżone, że niemal suche. Opakowanie miałam cały czas zamknięte, ale po miesiącu wyschły i nie nadawały się do użytku. Bardzo przyjemnie pachną. Tonizują i łagodzą skórę po demakijażu. Przyjemne w użytku, szkoda, tylko, że są tak słabo nasączone. Ile w tym składzie naturalności? 

SKŁAD: Aqua, Calendula Officinalis, Chamomilla Recutita, Hypericus Perforatum, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Cethearyl Isonanoat, Ceteareth-20  Glyceryl Stearate, Glycerine, Ceteareth-12, Cetyl Palmitate, Panthenol, Bisabolol, Parfum, 2-phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Buthylparaben, Propylparaben, Isobuthylparaben.  

2. Jadwiga, Krem Bionawilżający: świetny krem! chętnie kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie, szybko się wchłania, nie pozostawia filmu, nadaje pod makijaż, a podkład łatwo się rozprowadza. Idealna konsystencja, wydajność, wchłanialność, oddziaływanie na skórę. Nie odczuwałam dyskomfortu ściągnięcia przez cały okres aplikacji kremu zawartego w 2 próbkach. Po zabiegach, typu maseczki z glinek, przywraca skórze równowagę, łagodzi i odczuwalnie nawilża. Skóra po jego użyciu jest gładka i przyjemna w dotyku. 

3. Corine de Farm, świetlista cera: wg zapewnień producenta krem nawilża, wygładza i rozświetla cerę – zgadzam się z tym i chcę więcej 🙂 Ma bardzo dobry skład: 95% składników pochodzenia naturalnego i 5% syntetycznych niezbędnych do zachowania właściwej konsystencji i trwałości. Nie zawiera parabenów, barwników i alkoholu. Bardzo przyjemny krem, nie miałabym zastrzeżeń, gdyby znalazł się w mojej codziennej pielęgnacji 🙂

I to już całe denko 🙂

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *