Laminowanie włosów, efekty + postanowienia

Pierwszy raz maskę żelatynową robiłam w połowie lipca, opis przygotowania i efektów znajdziecie <tutaj>

W tym wpisie pisałam ogólnie o proteinach. O ich pochodzeniu, budowie cząsteczek i jak wpływają na włosy. Wtedy żelatyna była głównym składnikiem kuracji. Miód miał odżywić włosy i cebulki, aloes dodatkowo je nawilżyć i przyczynić się do zachowania wilgoci, a ocet nadać blasku.

Laminowanie włosów w ostatnich paru dniach bardzo aktywnie odbiło się wśród włosomaniaczek. Wykorzystałam przepis z użyciem maski/odżywki do włosów do spłukiwania:

  • żelatyna rozpuszczona we wrzątku 

  • maska do włosów

Najpierw umyłam włosy szamponem ziołowym bez SLS i parabenów. Następnie nałożyłam żelatynę z maską Kallos. Maski bardzo gęste wygodnie nakłada się grzebykiem do farbowania. To jest mój ulubiony sposób. I zostawiłam pod folią i ręcznikiem na 45 min.

Użyłam maski Kallos Latte, lubię ją, ale używam bardzo rzadko. Na koniec zrobiłam płukankę z żelem aloesowym e quilibra. Wysuszyłam włosy, choć nie jestem zwolenniczką suszarki. Włosy łatwo się rozczesały, ale proces suszenia trwał długo. Nawet nie wiedziałam, że moje włosy mogą być aż tak nasiąknięte. Przeszło mi przez myśl, że proces schnięcia zależy od porowatości włosów. Otwarte łuski chłoną wodę, przez co schną dłużej z racji dużej ilości wody. Natomiast włosy nisko porowate nie dopuszczają łatwo wilgoci i wody, ale przy długim kontakcie z wodą, na pewno i wolniej oddają wchłoniętą wodę. 

Skomplikowane jest to całe włosomaniactwo i nigdy nie wiem czy mam rację, czy się mylę 🙂 

Efekt 'laminowania włosów'? Włosy wygładzone, miękkie i delikatne w dotyku. Sypkie, ale mimo wszystko świetnie, wręcz idealnie dociążone. Uniesione u nasady i bardzo błyszczące. Spójrzcie same 🙂

 

 

 

 

Postanowiłam zapuszczać włosy. Gdybym chciała utrzymać fryzurę, musiałabym je podcinać mniej więcej co 3tygodnie. Wiadomo im dłuższe włosy tym nie rosną tak chętnie. Jednak zdrowe włosy już jak najbardziej. Jak widać na zdjęciach końcówki włosów odstają i włosy nie tworzą tafli, jaka mi się marzy. Może taka jest natura włosów, ale w pielęgnacji zwrócę więcej uwagi na końcówki. Do tej pory skalp był w centrum zainteresowań moich zabiegów. Ponadto wykonam test w miseczce sprawdzający porowatość włosów. Oraz zmierzę ich długość. 

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *