Essence róż do policzków Vintage District IT’S POPUL ART

Róży mam wiele, ulubionych też. Ale podglądając swatche różu z tej limitowanki chciałam mieć go u siebie w kosmetyczce i to była świetna decyzja! Essence róż do policzków skradł mi serce i używam go codziennie 🙂

Zamykany jak wszystkie pudry essence na zatrzask. Przezroczyste wieczko odsłania piękne złoto brzoskwiniowe tłoczenie. Pod złotem kryje się ciemny koral. Po starciu wierzchniej warstwy róż jest całkiem matowy. Zmieszane wszystkie razem tworzą przepiękny kolor. Odcień ten jest 'bardzo mój' – to znaczy: w takim czuję się najlepiej i idealnie pasuje do mojej urody. Dodaje twarzy świeżości i zdrowego wyglądu.

Essence róż do policzków
Essence róż do policzków

Pojemność: 9g

Cena: ok. 13 PLN

Aplikacja jest dosyć prosta, ale trzeba pamiętać o zasadach. Nabrać róż na pędzel i strzepnąć. Ciemny kolor jest dosyć mocno napigmentowany. Zdecydowanie mocniej niż ta jasna brzoskwinia. Zmieszane wyglądają najlepiej. Róż łatwo się rozciera, nie tworzy plam i smug. Aplikuję go 'jajeczkiem' Hakuro H13. Flat Top dawał zbyt mocną pigmentację. Trwałość bardzo dobra. Długo się utrzymuję. Na mojej twarzy cały dzień jest w nienaruszonym stanie. Ważny jest grunt. Obecnie używam podkładu Max Factor Lasting Finish oraz mineralnego pudru w kompakcie Sephora. Całość to mistrzostwo trwałości. Tak tak – chwalę się 😀 Bo jak czytałam dziewczynom stopniowo schodzi już po kilku godzinach. 

Essence róż do policzków
Essence róż do policzków

EDIT: wstawiam zdjęcia jak essence róż do policzków prezentuje się na twarzy. Złoto z wierzchniego tłoczenia już się starło i efekt jest nieco inny jak na swatch'ach powyżej. W zależności jak zmieszamy kolory można uzyskać bardziej lub mniej odcień wpadający w ciemny, ciepły róż. Zmieszanie obu kolorów nie daje definitywnie odcienia różu czy brzoskwini, przejście kolorów, takie 'pomiędzy'. Podoba mi się 🙂

Essence róż do policzków

Jak Wam się podoba taki odcień? Moim zdaniem jest rewelacyjny na wiosnę i lato. Pięknie podkreśla ciepły odcień skóry i już lekką opaleniznę. W najbliższym czasie na pewno nie przestanę go użyć 😉

 

 
Pozdrawiam

signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *