Ulubieńcy ostatnich miesięcy: pielęgnacja twarzy i kolorówka

W sierpniu postów było naprawdę niewiele, więc postanowiłam zbiorczo opisać produkty, które najczęściej używałam, czyli dzisiaj ulubieńcy. W pielęgnacji twarzy regularnie stosowałam kosmetyki ze zdjęcia poniżej, pielęgnacja na dzień, na noc i demakijaż. W kolorówce MAC skradł moje serce, z nowości mam jeszcze puder matujący studio fix, jeszcze go nie otwieram. Salon MAC'a najbliżej jest w Warszawie skorzystałam z okazji i kupiłam 'na zapas'. 

 

 

 
1. DECUBAL FACE VITAL CREAM
Krem ten stosuję na noc, ma dość ciężką konsystencję, ale świetnie nawilża i wygładza skórę. Bardzo go polubiłam za regenerację i kojenie skóry po całym dniu i demakijażu. Mimo, iż jest to krem do skóry dojrzałej nie wahałam się go użyć. Potrzebowałam czegoś mocnego, coś co działaniem i wpływem na skórę poprawi jej kondycję i jakość ochrony poprzez wzmocnienie i przywrócenie równowagęi hydrolipidowej. Moja skóra znów cierpi przez klimatyzację. Plusem jest pompka air-less, minusem fakt, że nie widać zużycia.
 
2. DECUBAL EYE CREAM
Bardzo przyjemny, nawilżający i kojący krem. Stosowałam go zarówno na noc, jak i na dzień, pod makijaż. Jest na tyle lekki i szybko się wchłania, że nie stanowi przeszkody przy trwałości korektora. Opakowanie z pompką air-less, ale w porównaniu z kremem do twarzy widać zużycie.
 
3. ZSK mleczko pszczele w glicerynie
Mam bardzo cienką i suchą skórę okolic oczu. Mleczko pszczele w glicerynie stosowałam zamiennie z kremem pod oczy DECUBAL. Tworzy na skórze ochronny film, bardzo dobrze regeneruje skórę, koi i sprawia,że rano skóra jest lepiej napięta, odpowiednio nawilżona. Stosowałam je również na usta, bardzo szybko goi spierzchnięcia czy drobne uszkodzenia. Pozostawia gorzki posmak, ale regeneracja jest wyśmienita, a wargi gładkie.
 
4. ORGANIQUE IMMUNO SERUM Z ZIELONĄ I BIAŁĄ HERBATĄ
Lekkie serum o żelowej konsystencji, która łatwo się rozprowadza. Stosuję je na dzień pod makijaż. Utrzymuje nawilżenie skóry, szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy. Ładnie pachnie i jest bardzo bardzo wydajne.
 
5. ORGANIQUE hydrolat oczarowy
Hydrolatów używam już dłuższy czas, kupiłam hydrolat oczarowy, ze względu na jego właściwości łagodzące, delikatnie ściągające i lekko nawilżające. Bardzo fajne opakowanie z atomizerem, przyjemna aplikacja i na pewno wykorzystam opakowanie do innego hydrolatu.

6. THE BODY SHOP CAMOMILE WATERPROOF EYE&LIP MAKE-UP REMOVER

Bardzo dobry płyn dwufazowy, szybko zmywa makijaż, nawet ten wodoodporny. Delikatny dla oczu, nie podrażnia, nie szczypie skóry. 

 
 
 
1. MAC prolongwear concealer NW20
Mój korektor nr 1. Pisałam o nim <tutaj> Świetnie kryje, utrzymuje się cały dzień, nie obciąża skóry pod oczami. Jak dla mnie ideał pod kazdym względem i na pewno kupię kolejne opakowanie, zostanie ze mną na długi długi czas.
 
2. MAC pro longwear foundation N18
Kryjący podkład, o przyjemnej otulającej skórę formule. Nałożony w umiarze nie tworzy efektu maski. Wygląda bardzo naturalnie, przy świetnym kryciu. Na mojej twarzy utrzymuje się cały dzień. Posiada SPF 10. Opakowanie z pompką, funkcjonalne, ale nie wiem jak wydostanę podkład, gdy będzie się już kończył, to jest minus szklanych opakowań.

3. MAC mineralize skinfinish natural, medium

Szukałam pudru na wykończenie, który niekoniecznie miał być matujący. Chciałam, by przedłużał trwałość podkładu oraz nadawał naturalne wykończenie. MAC mineralize daje satynowe wykończenie, wypoczęta, zdrowa i pełna blasku skóra. Bardzo go polubiłam.

4. SEPHORA coral crush N'04
Bardzo lubię róże marki SEPHORA i mam aż 3 odcienie. Pisałam o nich <tutaj>  W ostatnim czasie najczęściej używałam różu o brzoskwiniowym kolorze, z drobinkami rozświetlającymi. Uwielbiam go za odcień i za efekt jaki daje na skórze. Dodaje jej blasku i zdrowego kolorytu.
 
5. GRASHKA baza pod cienie
Baza o kremowej konsystencji, która bardzo dobrze spełnia swoje funcje – poprawia przyczepność cieni, przedłuża ich trwałość, lekko pogłębia ich kolor. Pisałam o niej <tutaj>
 
6. COLLLISTAR mascara infinito
Mam dużo, wiele, kilkanaście tuszy do rzęs. Niemal żaden nie spełnia moich oczekiwań z jednego, prostego powodu. Dzieje się tak ostatnimi czasy, wcześniej nie miałam tego typu problemów. Tusze osypują mi się, bądź odbijają pod oczami. Dobrym rozwiązaniem są mascary wodooporne. Niewiele marek ma je w asortymencie. Taka formuła jest odporna na wilgoć, ale w kontakcie z wodą spływa tak jak każdy inny tusz, demakijaż także nie sprawia problemów. Znalazłam tusz, który nie tylko sprawia, że mam rzęsy bardzo wydłużone i pogrubione, ale wytrzymuje cały dzień i nie ląduje pod oczami – sukces! 🙂
 
7. SEPHORA flashy liner waterproof
Kredki też lubią mi się odbijać, ścierać, rozmazywać. Dlatego postawiłam na kredkę wodoodporną. Trzyma się cały dzień, można nią subtelnie podkreślić linię rzęs, bądź narysować mocniejszą kreskę. Bardzo ją lubie i stosuję bardzo często.
 
8. essence WILD CRAFT highlighter powder
Daje efekt srebrzystej tafli, stosuję go codziennie. Aplikuję go na szczyty kości policzkowych oraz na środek twarzy – na nos i nad górną wargą. Banalna aplikacja, dobra trwałość. Świetny, naturalny efekt i piękna rozświetlona skóra. Pisałam o nim <tutaj>
 
9. solone, kredka do brwi
Woskowa kredka do brwi o świetnej trwałości. Podkreślenie brwi to dla mnie podstawa w makijażu, robię to codzienne. Kupiłam farbkę do brwi MUFE, ale tą kredką szybciej zaznaczam brwi, więc zazwyczaj wybieram właśnie ją. Pisałam o niej <tutaj>
 

Całkiem sporo się tego nazbierało. Używałyście któregoś z produktów? Znacie je? Lubicie?

 

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *