Yves Rocher: Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską

Lubię orientalne zapachy i cała seria Tradition de Hammam YR bardzo przypadła mi do gustu. Używałam i nadal używam olejku pod prysznic <click> oraz maseczkę z glinki marokańskiej, którą lubię i chętnie stosuję. 

Cała seria oprócz glinki marokańskiej zawiera także olej arganowy, czyli sławetne i pożądane przez konsumentów 'złoto Maroka'. Na tych trzech produktach poprzestanę. Olejek mam drugi, ale ze względu na to, że przy zakupach był za 1 gr, więc kto by nie wziął! 😀

 

OD PRODUCENTA:

Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską to kosmetyk złuszczający martwe komórki naskórka. Gęsty balsam z glinką marokańską o działaniu oczyszczającym, o ciepłym zapachu owoców z nuta jaśminu i róży, wykorzystuje tradycyjny, marokański składnik zwany "płynnym złotem Maroko" – olejek arganowy. Yves Rocher wyselekcjonował olejek arganowy w 100% biologiczny – bez pestycydów, niemodyfikowany genetycznie, pozyskiwany tradycyjnymi metodami. Delikatne, a zarazem skuteczne działanie złuszczające zapewnia puder z orzechów drzewa arganowego i z pestek moreli.

Pojemność: 150 ml

Cena: w zależności od promocji, teraz w sklepie internetowym jest po 46,90 zł <click> ,regularna cena to prawie 70 zł

 

SKŁAD: Aqua, Glycerin, Rosa Damascena Distillate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Moroccan Lava Clay, Mehylpropanediol, Coco-Caprylate/Caprate, Argania Spinosa Oil, Argania Spinosa Shell Powder, Ammonium Acryloyldimehyltaurate/VP. Copolymer, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Parfum, Xanthan Gum, Methylparaben, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ceteareth-33, Ethylparaben, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Propylparaben, Sodium Hydroxide, Tetra-Sodium EDTA

 

Opakowanie o prostej szacie graficznej, okrągły słoiczek z aluminiowym wieczkiem z kolorze miedzianym. Wewnątrz blister zabezpieczający. Bardzo mi się podoba cała, orientalna grafika i kolorystyka. To trzeci produkt z serii Tradition de Hammam.

Skład całkiem przyzwoity. Na trzecim miejscu hydrolat z róży damasceńskiej o właściwościach antybakteryjnych i bakteriostatycznych. Następnie sproszkowane pestki moreli i glinka marokańska – czyli drobiny ścierające. Jest też olej arganowy i sproszkowane łupiny owoców drzewa arganowego.

Zapach całej serii bardzo polubiłam. Pachnie orientalnie, głęboko, nieco słodko, ale nie nachalnie.

Konsystencja dosyć wodnista, lekka, jakby żelowa. Zawiera różnej wielkości ostre drobiny ścierające. Dobrze oczyszcza skórę, pozostawia ją miękką i gładką. Aplikacja na wilgotną skórę zapewnia niemal luksusowy zabieg, jest tak przyjemnie. Dla mocniejszego złuszczania wypróbowałam też stosować peeling na suchą skórę. Pojawia się miejscowe przekrwienie, które osobiście lubię. To powoduje stymulacje komórek skóry, dzięki czemu stają się one lepiej odżywione i dotlenione. Po spłukaniu na wannie mogą pozostać drobiny ścierające zawarte w peelingu, ale łatwo je usunąć silniejszym strumieniem wody.

Wydajność średnia w kierunku dobrej. Jednak pojemność pełnowymiarowego opakowania – 150ml, to niezbyt wiele.

 

Bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Dobrze ściera i korzystnie wpływa na kondycję skóry. Minusem jest cena, nawet przy korzystnej promocji wychodzi całkiem sporo.

 

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *