Placenta w ampułkach, czyli jak przyspieszyć porost włosów

Bujne, długie włosy marzą się chyba każdej kobiecie. Zwłaszcza tym, którym sen z powiek spędza nadmierne wypadanie włosów, zakola, ogólne osłabienie włosów.

O ile matka natura nie podarowała mi burzy włosów, pielęgnacją staram się by ich kondycja była jak najlepsza. W październiku pisałam o kuracji ampułkami Joanna Rzepa <click>. Ograniczyło to przetłuszczanie skóry głowy oraz stymulowały wzrost włosów na długość. Efekt mi się podobał. Następnie sięgnęłam po Placentę (chyba już każdy czytał post Anwen o placencie), zamówiłam ją na allegro, koszt ok. 35 zł razem z przesyłką.

placenta w ampułkach

:: OD PRODUCENTA ::

Placenta Activ to wyciąg z ekstraktu placenty. Zalecane jest jej stosowanie w czasie wypadania włosów i po zabiegach chemicznych. Regeneruje strukturę włosów, nadając im objętość i połysk. Zmniejsza w znaczący sposób wypadanie włosów przez dotlenienie i nawilgocenie cebulek. Działają wzmacniająco na włókna włosowe i ich cebulki – zapobiegają zbędnej utracie włosów. Wzmacniają i regenerują. Preparat stymuluje wzrost włókna włosa. Preparat zapewnia redukcję nadmiernego wypadania włosów, pobudzenie cebulek włosowych do intensywnego działania powodującego naturalny wzrost i zagęszczenie włosów, łagodzenie i normalizacja skóry głowy. Włosy stają się wyraźnie gęściejsze, mocniejsze, bardziej elastyczne i odżywione.

Placenta w ampułkach
 

Kuracja to 12 ampułek po 6 ml. Zawartość całej ampułki spokojnie wystarczy na wmasowanie preparatu w całą skórę głowy. Stosowałam jedną ampułkę na dwa razy. Aplikowałam min. 2 razy w tygodniu. Otwierałam ampułkę, przelewałam do również 6 ml plastikowej ampułki z dzióbkiem (po innej wcierce) i aplikowałam na skórę głowy, wmasowując opuszkami palców aż do rozgrzania skóry. Oprócz uczucia ciepła, zaobserwowałam też miejscowe lekkie mrowienie, które dosyć szybko ustępuje po wykonaniu zabiegu.

Wcierki nie zmywamy. Stosowałam ją głównie na suchą skórę głowy. A włosy myłam 1-2 dni po, czyli tak jak zawsze.

 

INCI: Aqua, Glycerin, Alkohol denat., Propylene Glycol, Triethylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Hydrolyzed Placental Protein, Parfum, Deceth-7, PPG-26-Buteth-26, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Linalool, Hydrazycitronellal, Limonene, DMDM Hydantoin, Benzyl Alkohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

W składzie wysoko alkohol i glikol propylenowy. Może wysuszać i podrażniać skórę głowy. Lecz pełni istotną funkcję pomocniczą we wnikaniu głębiej substancji aktywnych.

Ważny jest czas aplikacji, gdyż składniki aktywne zawarte w tym preparacie wyparowują po ok 15 min. Aplikacje można sobie ułatwić używając do tego celu np. pipetki, strzykawki, opakowanie po innej wcierce.

Sam preparat nie ma jako takiego zapachu, więc ta kuracja jest świetną alternatywą dla osób, które nie lubią zapachu czarnej rzepy czy alkoholu.

Jeśli chodzi o przetłuszczanie włosów pozostało w normie, jak przed rozpoczęciem kuracji placentą. Grzywkę muszę myć codziennie, taki jej urok. Włosy na długości co 2-3 dni.

Efekty jakie zauważyłam są naprawdę świetne. Mi odpowiadają, choć wolałabym bardziej i więcej. Jak zawsze i jak wszystkiego 🙂

Placenta w ampułkach
 

Cieszę się, że w końcu doczekałam się mnóstwo baby hair, rośnie mi "druga grzywka". Najwięcej nowych włosków pojawiło się przy linii czoła, przy skroniach oraz przy potylicy. Placentę wcierałam na całej skórze głowy.

Włosy urosły mi o ok. 2-3 cm. Może więcej, ale nie wiem ile urosły do ostatniego barwienia henną, efekt przyrostu na grzywce zauważalne jest na zdjęciach wyżej. Włosy sięgają już za ramiona. Czeka mnie wizyta u fryzjera i ścięcie zniszczonych końcówek. Więc niestety stracą one na długości, ale zyskają na ogólnym wyglądzie i kondycji.

 
 

Używacie wcierek? Jakie są Wasze ulubione? Znacie placentę? Jeśli nie, warto spróbować.

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *