GOSH Kiss Me!

Pomadki w kredce mam dwie. Lubię i używam, gdy nie mam ochoty na mocny kolor na ustach. Preferuję ciepłe odcienie, w odcieniach różu, brzoskwini – takie kolory ożywiają twarz i dodają jej świeżości.
 
<źródło>
 
 
Kiss Me! GOSH moisturising lip balm łączy zalety rozpieszczającego balsamu, pełnej koloru pomadki oraz superpołyskującego błyszczyka. Do skomponowania ołówka użyto „phytosqualane”, czyli nasyconą formę skwalenu – lipidu występującego naturalnie w ludzkiej skórze. Składnik ten doskonale wzmacnia funkcje obronne delikatnego naskórka warg, zapewnia mu odpowiedni poziom nawilżenia i hamuje nadmierną ucieczkę wilgoci. Przedrostek „phyto” oznacza, że skwalen użyty w kosmetyku został pozyskany z roślinnego źródła czystego pochodzenia, w tym przypadku z oliwy z oliwek.
 
pomadka w kredce
 
Opakowanie standardowe dla tego typu produktów, z ruchomą końcówką. Pojemność 2,5 g w cenie 34,99 zł.
Jest 6 odcieni do wyboru: Innocent Kiss (naturalny / nude), first kiss (delikatny, jasnoróżowy), flirty Kiss (pomarańczowy z drobinkami), Sweet Kiss (mocny róż), Irresistible Kiss (głęboka czerwień złamana różem) i Hot Kiss (mocna czerwień).  
Ma przyjemną w użytkowaniu formułę i półtransparentne wykończenie. Dosyć długo utrzymuje się na ustach.

 

Nawilża i pielęgnuje, pozostawia usta miękkie i z delikatnym zabarwieniem. Efekt krycia można stopniować. Od delikatnego muśnięcia ust kolorem do mocniejszego zaakcentowania na różowo brzoskwiniowy odcień.
Niestety na zdjęciach nie widać, ale kolor naprawdę jest ciekawy. Zawiera sporo różnokolorowych drobinek odbijających światło. Bardzo mi się podoba taki efekt.
pomadka w kredce
 
W Hebe 08.05 jest -40% na markę GOSH. Niestety pomadki te to edycja limitowana i to co zostało w szafach to już końcówka.
 
Macie swoje ulubione pomadki w kredce? Dajcie koniecznie znać czy lubicie takie produkty.
 
 
Pozdrawiam

signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *