THE BEST: The Balm Mary Lou Manizer | Rozświetlacz idealny.

Nie łatwo jest znaleźć rozświetlacz idealny. Najlepszy wśród wszystkich. Jest ich wiele, ale ten naprawdę jest wspaniały. Kultowy produkt, uwielbiany, wysoko oceniany. Kupiłam i wpadłam po uszy. Używam go codziennie!

The Balm Mary Lou Manizer Idealnie rozświetla i tworzy pożądany efekt tafli na skórze. Do stosowania na szczyty kości policzkowych, przy łuku brwiowym, w wewnętrznych kącikach oczu, środka twarzy. W ślicznym opakowaniu z lusterkiem w stylu retro z pin-up girls.

The Balm Mary Lou Manizer

Ma aksamitną formułę, jest miękki, gładki i dobrze się go aplikuje. Pigmentacja bardzo dobra, jest intensywny na skórze, nie zawiera drobinek. Efekt można stopniować, dokładając pędzlem produktu na skórę. Może być subtelny, bądź bardziej wyrazisty.

The Balm Mary Lou Manizer ma szampański, złoty odcień, który pasuje do każdej karnacji, zwłaszcza u osób o ciepłym typie urody.

Używam go do rozświetlania kości policzkowych a tym co pozostaje na pędzlu muskam środek nosa, łuk kupidyna i środek brody. Twarz staje się trójwymiarowa, świetlista, a skóra wygląda na zdrową i wypoczętą. Trwałość dobra w zależności od miejsca aplikacji produktu. Ze środka twarzy może się lekko ścierać po kilku godzinach, ale to kwestia reakcji z wydzielanym sebum na skórze. Na kościach policzkowych utrzymuje się cały dzień.

W opakowaniu jest 8,5g produktu, przy wydajności jaką posiada, wystarczy na długie miesiące.









Wcześniej moim ulubionym rozświetlaczem był ten z limitowanki essenece wild craft <click> Skończył się i zastanawiałam się, gdzie uderzyć, by za dobrą cenę mieć świetny produkt. W drogeriach nie ma, w limitowankach rzadko. Stwierdziłam, że nie ma co oszczędzać i kupiłam The Balm Mary Lou Manizer. Kosztuję 64,99 zł w różnych drogeriach internetowych. Wcześniej The Balm było dostępne w perfumeriach Marrionaud, ale zakończyli swój żywot na polskim rynku. Swój egzemplarz Mary Lou Manizer kupiłam stacjonarnie w kosmetykomani. Nie żałuję złotówki – uwielbiam go!

 


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *