Ulubieńcy stycznia kolorówka – L’Oreal, BOURJOIS, MISSLYN, GOSH, CATRICE

Dzisiaj ulubieńcy. Jak widać same kosmetyki do makijażu. W styczniu używałam kilku całkiem nowych dla mnie produktów. Napiszę o nich wkrótce. Inne używam stale, a do jednego wróciłam ponownie. Nie wszystkie produkty są dostępne, gdyż cień Catrice kupiłam na wyprzedaży za jakieś 5 zł, a baza pod oczy GOSH jest wycofana z ich asortymentu. Szkoda, naprawdę.

Wszystkie te produkty ułatwiają mi codzienny makijaż. Jak pomalować się w kwadrans? Sekret tkwi w używaniu sprawdzonych kosmetyków o banalnej aplikacji i niezawodnej skuteczności. Codziennie (oprócz dni wolnych od pracy) używam kosmetyków MAC: podkład i puder studio fix, korektor prolongwear – wszystko ma bardzo dobrą trwałość i wiem, że mnie nie zawiedzie, nawet gdy robię makijaż o 5 rano. Pod korektor nakładam bazę GOSH, która sprawia, że korektor nie obciąża delikatnej skóry. Zwłaszcza, że po nocy często mam spuchnięte powieki. Co zrobić, taka uroda.

Oczy maluję też na szybko. Najpierw brwi – cienie NYX. Następnie na bazę pod cienie art deco nakładam opuszką palca cień wypiekany CATRICE. Następnie rysuję kreskę liner'em bądź kredką. Kredką jest trochę szybciej. Na dolnej powiece rysuję kreskę i rozcieram ją kolorowym cieniem, najczęsciej fioletem z drobinkami z palety ZOEVA Love is a story. Tuszuje rzęsy mascarą, która w krótką chwilę daje mocny, wyrazisty efekt. Na policzki róż i jestem gotowa.

 

ulubieńcy

 

1. MISSLYN intense color liner – bardzo trwała kredka w intesywnym czarnym kolorze. Łatwo narysować nią kreskę cienką, przy samej linii rzęs. Zaraz po aplikacji można ją rozetrzeć cieniem, czarnym bądź w kolorze. Tak używam jej najczęściej na dolnej powiece. Jest to kredka, która zastyga. Nie miałam pojęcia, że kredki za kilkanaście złotych mogą być takiej jakości! Polecam je wypróbować!

2. L'Oreal SUPER LINER perfect slim – mój ulubiony od miesięcy liner w pisaku. Stale się dziwię, że kreska nadal jest intesywna, a liner nie wysycha. Używam go na pewno już ponad pół roku albo i dłużej. Jestem zaskoczona jego wydajnością. Lubię go za intesywny kolor, trwałość i precyzyjny, wygodny aplikator. Narysowanie wyciągniętej kreseczki jest bardzo, bardzo proste.

3. BOURJOIS mascara TWIST up the volume – ten tusz jest hitem i sprzedaje się w ogromnych ilościach. Postanowiłam spróbować, ale musiałam znaleźć na niego sposób. Gdy pierwszy raz wytuszowałam nim rzęsy strasznie mi je skleił. Moje rzęsy, zamiast wachlarzem, były jedną wielką nieudaną próbą ich pogrubienia. Taki efekt bardzo mnie rozczarował. Zakręciłam porządnie i odłożyłam tusz do kosmetyczki. Po dwóch tygodniach sięgnęłam po niego ponownie. Efekt o wiele bardziej mi się spodobał. Po kolejnym tygodniu, formuła i konsystencja stała się idealna do moich rzęs. Od tej pory używam go codziennie. Rzęsy są wydłużone, pogrubione i rozczesane – ekstremalnie. Uwielbiam ten tusz!

4. GOSH velvet touch eye primer – baza ta jest do stosowania pod oczy. Chroni delikatną skórę przed wysuszeniem, koi i łagodzi uczucie suchej skóry. Nałożona pod korektor sprawia, że dłużej się on utrzymuje, a także nie wchodzi w załamania i zmarszczki. Pisałam o niej w tym poście. Używam jej, gdy moja skóra okolic oczu jest zmęczona codziennym makijażem i pracą w sztucznym oświetleniu. Przydaje mi się i szkoda, że już ją wycofano.

5. CATRICE intesif' eye wet&dry shadow 050 – neutralny odcień o mocnym połysku. Ułatwia szybki makijaż. Aplikuję go palcem na całą powiekę ruchomą. Do tego kreska na górnej i dolnej powiece i makijaż gotowy. Sprawia, że spojrzenie przez cały dzień jest lekkie i świeże. Cień jest mocno napigmentowany i łatwy w aplikacji.

6. BOURJOIS róż  nr 54 – klasyczny róż z delikatnymi drobinkami, które są niemal niewidoczne na skórze. Dodaje twarzy świeżości i lekkości. Wypiekana formuła sprawia, że jest on bardzo wydajny i łatwy w aplikacji. Kolor można stopniować dokładając pędzlem kolejną warstwę. Dobrze wygląda solo, a jeszcze lepiej w połączeniu z brązerem.

 

Dajcie znać, czy znacie i używacie tych produktów. Jak się Wam sprawdzają? Miałyście podobnie z mascarą bourjois?

 

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *