Ziaja Multi Modeling Energetyzujący peeling antycellulitowy

Po krótkiej przerwie wracam do Was z postem o peelingu, który ostatnio bardzo polubiłam i chętnie używam. Rzadko kupuję kosmetyki Ziaja, ale seria Multi Modeling, wygląda bardzo interesująco. Nie mam skóry wrażliwej, więc mogę sobie pozwolić na mocne złuszczanie. Wolę peelingi cukrowe i solne, które zawierają olejki. Wtedy nie muszę stosować dodatkowo balsamu do ciała. Ale z drugiej strony peeling do ciała usuwając martwe komórki naskórka i pobudzając krążenie powoduje, że składniki aktywne z kosmetyków lepiej się wchłaniają, a przecież uda i pośladki tego potrzebują! 

ziaja multimodeling

Peeling Ziaja Multi Modeling ma właściwości wygładzające, a w składzie znajdują się składniki antycellitowe:

  • foskolina z pokrzywy: stymuluje spalanie komórek tłuszczowych skóry oraz zapobiega ich gromadzeniu się

  • olej jojoba: ma właściwości odżywcze i regenerujące

  • algi morskie: sprawiają, że skóra staje się bardziej sprężysta i jędrna

ziaja multimodelingziaja multimodeling

ziaja multimodeling

Ma bardzo przyjemny, świeży zapach. Peeling Ziaja Multi Modeling zawiera olejki zapachowe z pokrzywy, bazylii i limonki.

Konsystencja jest lejąca, ale zachowuje żelową formułę. Nic nie spływa z ciała, drobiny łatwo przylegają do skóry a usuwają się wraz z wodą. Czyli tak jak być powinno. Po zmyciu peelingu skóra jest bardzo gładka, miękka i bardzo dobrze oczyszczona.

Peeling Ziaja Multi Modeling to dosyć mocny zdzierak, ma duże i grube drobiny ścierające (zmielone łupiny orzecha włoskiego), które przyjemnie masują skórę i powodują miejscowe przekrwienie. Rzadko stosuję go tylko na pośladki i uda, chętnie peelinguję nim także łydki i ramiona. Tu skóra jest odporna i śmiało można używać mocnych peelingów. Na skórze na łydkach z tendencją do wrastających włosków i zapalenia mieszków włosowych taki peeling jest świętną profilaktyką.

Po kąpieli prawie codziennie ( a systematyczność najważniejsza – więc starania się opłacają), wcieram olejek Tołpa botanic z wyciągiem z pokrzywki indyjskiej. Takie połączenie, peelingu i kosmetyków antycellulitowych wcieranych w skórę, daje nam największą skuteczność.

Kosztuję około 10 zł, ja go kupiłam w Hebe za 9.99 zł.

ziaja multimodeling

Kiedyś pisałam o masażach bańką chińską. Jest to niemal 'złoty środek' na cellulit. Najważniejsza jest regularność, ale nie znam lepszego sposobu, by się z nim uporać. Rozbicie zbitych w grupy komórek tłuszczowych jest bardzo trudne, a z tym małym niepozornym przyrządem jest łatwiej. Drugim sprzymierzeńcem w tej walce to szczotka do masażu na sucho. Ta, którą mam jest z The Body Shop. Szczotka wygodnie mieści się w dłoni i łatwo nią pracować na skórze. Jednak jest bardzo twarda, szorstka. Przekrwienie skóry pojawia się od razu. Nadaje się dla osób ze skórą niewrażliwą. Oprócz pobudzenia krążenia skóry, skutecznie usuwa martwe komórki naskórka. Jeśli szukacie takich pomocników warto spróbować. 

Pamiętajcie też o aktywności fizycznej, zdrowej diecie, odpowiedniej ilości snu i odpoczynku. Kosmetyki antycellulitowe działają powierzchniowo, z zewnątrz. Dbajmy o siebie od wewnątrz, to trudne, ale to jest też kwestia nawyku i przyzwyczajenia.

 

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *