Makijaż Rimmel Wake Me Up | Podkład rozświetlający i Mascara z ekstraktem z ogórka

Mój codzienny makijaż zdominował podkład Rimmel Wake Me Up. Gdybym nie zakwalifikowała się do grupy Ambasadorów nie wiedziałabym jak dobry jest ten podkład. Ma rozświetlać cerę i sprawić, by wyglądała na wypoczętą i zdrową. Jego satynowe, naturalne wykończenie bardzo mi się podoba. W składzie znajdują się peptydy, kwas hialuronowy i kompleks witamin, które pielęgnują skórę. Tusz Wake Me Up również mi się spodobał. Daje wyraźny efekt na rzęsach. Oprócz podkreślenia rzęs ma za zadanie je wzmocnić, poprzez działanie pielęgnacyjne ekstraktu z ogórka i witamin.

rimmel poranny niezbednik

Podkład: 

Odcień, który posiadam to 100 ivory. Nie jest bardzo jasny odcień, pasuje mi do skóry już lekko opalonej, muśniętej słońcem. Na zimę niestety byłby za ciemny.

Podkład ładnie dopasowuje się do skóry na twarzy i nie oksyduje w ciągu dnia.

Jest to podkład rozświetlająco nawilżający, daje naturalny efekt, przy całkiem dobrym kryciu. Podkład Rimmel Wake Me Up ma gęstą, kremową konsystencję. Najłatwiej rozprowadza mi się go pędzlem typu flat top. Uzyskuje wtedy naturalne wykończenie bez smug. Im mniej podkładu tym lepiej, oczywista zasada, wtedy nie czuć go na skórze w ogóle. Mi wystarcza jedna cienka wartswa podkładu, jednak ważne jest to, że krycie można stopniować i można nim zakamuflować drobne niedoskonałości cery. Drobinki, które są widoczne przy rozsmarowywaniu po przypudrowaniu są niemal niewidoczne, a dają efekt świeżej i wypoczętej skóry. Mi się ten efekt podoba. Choć wiem, że część osób zdyskwalifikuje go właśnie przez te drobinki rozświetlające. Trzeba pamiętać, by go wstrząsnąć przed użyciem.

Trwałość oceniam jako dobrą. Mam cerę mieszaną. Podkład utrzymuje się na mojej cerze cały dzień, jednak wymaga poprawek i matowienia w ciągu dnia. Używałam go jedynie w dniach wolnych, jeszcze nie mam zdania jak będzie utrzymywał się w pracy. Uzupełenię post o tę informację, na pewno.

Bardzo polubiłam ten podkład. Jest odskocznią od matowych, długotrwałych podkładów. Bardzo podoba mi się efekt na skórze, jest promienna, wygładzona, koloryt wyrównany.

rimmel podkład

Tusz:

Tusz Rimmel Wake Me Up przykuwa uwagę, gdy ma soczyście zielone opakowanie. Po otwarciu pachnie świeżo, ogórkowo. Wiem, że są osoby, które zwracają uwagę na zapach kosmetyków do makijażu. Dlatego myślę, że znajdą się zwolenniczki połączenia pogrubiającej mascary z ogórkowym zapachem.

Szczoteczka jest duża, w kształcie klepsydry. Mocno pogrubia rzęsy, daje wyraźny efekt pogrubionych i wydłużonych rzęs. Efekt uzyskuję szybko, nakładam dwie warstwy tuszu. Trzecia byłaby już przesadą i łatwo o sklejenie rzęs. Ogólnie efekt również mi się podoba i chętnie sięgam po ten tusz.

I na koniec makijaż. Świeży, szybki i bardzo prosty.

Spójrzcie na te suche usta, nic nie pomaga. Słynny EOS nic a nic nie polepszył ich stanu.

makijaż rimmel

Lubicie takie makijaże? Co myślicie o tym podkładzie i o pachnącym tuszu?


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *