Korektor Naked Skin Urban Decay | Medium Light Neutral | Recenzja i swatche

Korektor pod oczy jest dla mnie niezbędnym produktem. Nawet jak się nie maluję, nakładam pod oczy lekki korektor rozświetlający. Nie tuszuje w pełni cieni pod oczami, ale odbija światło, sprawia, że cienie są mniej widoczne, a skóra wygląda na bardziej wypoczętą. Jednak kiedy wykonuję pełny makijaż, zakamuflowanie cieni pod oczami jest dla mnie podstawą dobrego makijażu. 

Byłam pewna, że żaden korektor nie dorówna MAC prolongwear, który skutecznie tuszuje zasienienia i długo się utrzymuje. Nie chciałam w to wierzyć i niechciałam próbować innych, ale przy promocji -20% na wszystkie kosmtyki w Sephorze postanowiłam kupić i sprawdzić korektor Urban Decay Naked Skin. 

korektor naked skin

Pierwsze użycie zaskoczyło mnie i od zakupu nie używam innego korektora. Jest idealnie kremowy i delikatny. Nie zastyga tak mocno jak prolongwear, więc nie czuć go na skórze. Idealnie się wtapia, ma satynowe wykończenie i wygląda jak druga skóra. Do pełnego krycia potrzebuję dwóch warstw. Nakładam go mokrą gąbeczką. Idealne połączenie i piękne wykończenie to korektor Naked Skin i Beauty Blender.

Korektor Naked Skin UD utrzymuje się u mnie cały dzień, aktualnie utrwalam go pudrem prasowanym Revlon Nearly Naked  w odcieniu 020. 

Opakowanie to mała, elegancka buteleczka z aplikatorem w formie gąbeczki. Podobne do podkładu, który chcę spróbować, ale waham się, bo to nie jest podkład długotrwały.

Do wyboru jest 5 odcieni. Mają różną tonacje, są tony neutralne i są tony ciepłe. Łatwo dopasować do karnacji, zwłaszcza, że korektor dobrze się dopasowuje. Kolor jaki mam to medium light neutral. Na obecną porę roku jest odpowiedni, ale na zimę będę musiała wybrać jaśniejszy.

korektor naked skin

korektor naked skin

Korektor Naked Skin nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych przy oku, myślę też, że będzie dobrze wyglądał nawet na skórze dojrzałej, pamiętając o zasadzie im mniej tym lepiej i sposobie aplikacji, by nałożyć jedną, równą, cienką warstwę. Korektor UD ma świetne właściwości pielęgnacyjne. Zawiera peptydy, które działają przeciwzmarszczkowo oraz hialuronian sodu (sól sodowa kwasu hialuronowego), który wiąże i zatrzymuje wilgoć w naskórku, jest też wyciąg z zielonej herbaty i ekstrakt z owoców litchi.

Podsumowując korektor Naked Skin Urban Decay : 

– ma krycie, które można budować, od średniego do pełnego

– ma pół matowe, satynowe wykończenie

– jest bardzo kremowy, lekki i idealnie się dopasowuje do skóry

– nie zbiera się w zmarszczkach

–  utrwalony pudrem utrzymuje się cały dzień

– posiada właściwości przeciwzmarszczkowe

– nie zawiera parabenów

Tak jak wspomniałam, nie przypuszczałam, że 'zdradzę' korektor MAC prolongwear. A jednak stało się. Korektor Naked Skin UD przekonuje mnie bardziej. Konsystencja i formuła jest bardziej przyjemna, bo korektora nie czuć na skórze, a daje pełne i trwałe pokrycie moich cieni pod oczami. Uwielbiam go, spróbujcie, a się przekonacie.


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *