Paleta do konturowania Makeup Revolution | Recenzja i swatche

Może udało się Wam zauważyć, że rzadko poddaje się modzie na marki makijażowe. Czasem skuszę się na zakup, to oczywiste, ale sama nie mogę uwierzyć, że paleta do konturowania Makeup Revolution to mój pierwszy kosmetyk tej firmy. W ostatnim czasie sporo mam kosmetyków do konturowania. Próbuję, bawię się makijażem, a efekty możecie zobaczyć w tym poście i w kilku kolejnych. Dziś pokażę i opiszę pudrową paletę do konturowania. Szczerze, nieźle się zaskoczyłam jakością, bo byłam pewna, że ta marka jest nie dla mnie.

Paleta do konturowania Makeup Revolution

Paleta do konturowania Makeup Revolution to czarna kasetka z 8 wkładami. Znajdują się tu 2 pudry rozjaśniające, 3 bronzery i 3 rozświetlacze. Czyli wszystko co do konturowania jest potrzebne oprócz różu. Całość waży 13g i kosztuje niewiele – ok. 40 zł. Opakowanie jest solidne, ale lakierowany plastik z jakiego jest wykonane zbiera wszystkie odciski palców. Nie wygląda to zbyt estetycznie i używana paletka nie wygląda na czystą i zadbaną.

Paleta do konturowania Makeup Revolution

Pigmentacja jest świetna, jakość dobra, cena niska – czego chcieć więcej?

W kasetce mamy 2 pudry rozjaśniające. Jeden jest różowy, rozjaśnia i subtelnie rozświetla skórę. Drugi puder jest żółty, używam go pod oczy i na zaczerwienienia. Do tego sprawdza się, bo neutralizuje czerwone miejsca na skórze i zasinienia. 

Konturowanie tą paletą wykonuję na przypudrowaną twarz. Czyli po nałożeniu podkładu i pudru nakładam bronzer i rozświetlacz. Nie wiem jak pudry z paletki Makeup Revolution sprawdziłyby się jako puder na całą twarz, mają niedużą pojemność więc wolę wykorzystać je pod oczy, ale może ktoś próbował? Dajcie znać.

Paleta do konturowania Makeup Revolution

Rozświetlacze w tej paletce są naprawdę piękne. Każdy jeden przypadł mi do gustu. Lubię nawet ten z drobinkami, choć efekt do ulubionych nie należy, ten rozświetlacz wygląda bardzo ładnie na twarzy.

Pierwszy rozświetlacz ma satynowe wykończenie, bardzo naturalnie wygląda na skórze. Ma chłodny odcień i daje naturalny, choć widoczny błysk.

Drugi rozświetlacz ma srebrzyste, chłodne wykończenie i mnóstwo złoto srebrych drobinek. Daje mocny połysk i należy do rozświetlaczy z kategorii tych najbardziej widocznych.

Trzeci rozświetlacz jest najbardziej delikatny ze wszystkich, które są w tej paletce. Ma beżowy, cielisty odcień. Daje bardzo subtelny połysk na skórze, ładnie się z nią stapia dając efekt zdrowej, świetlistej skóry, bez nachalnego efektu.

Paleta do konturowania Makeup Revolution

Bronzery w tej palecie są mocno napigmentowane. Nie spodziewałam się, że będą aż tak intensywne. Mimo to łatwo się nimi pracuje na skórze. Dosyć mocno pylą przy aplikacji, na pewno kosztem wydajności. Bronzery są trzy i mają takie odcienie, że łatwo dopasować je do swojej karnacji. Ja najczęściej używam tego środkowego bronzera. Jest najbardziej neutralny i ładnie podkreśla skórę pod kością policzkową. Zbyt chłodne bronzery na mojej twarzy dają efekt brudnej skóry, a nie wykonturowanej. Dwa odcienie są ciepłe, jeden z nich wpada tochę w rude tony i ten, który używam najczęściej jest neutralny.

Paleta do konturowania Makeup Revolution

Utrzymywanie się produktów uważam za bardzo dobre. Puder pod okiem dobrze utrwala korektor, dzięki czemu nie zabiera się on w załamaniu. Bronzery utrzymują się aż do demakijażu w nienaruszonym stanie, poniekąd dużo zależy od aplikacji. Ja zawsze nakładam cienkie wartswy, mocno blenduje i stopniuje efekt. To również wpływa na trwałośc. Rozświetlacze utrzymują się dobrze, ale gorzej niż bronzery, bo pod koniec dnia już nie ma po nich śladu –  a szkoda!

Paleta do konturowania Makeup Revolution przydaje mi się także do makijażu oka. Daje to bardzo spójny efekt makijażu. Pod łukiem brwiowym nakładam puder, zazwyczaj wybieram ten bardziej różowy, gdyż rozświetli i uwypukli ten obszar. Na powiekę ruchomą nakładam któryś z rozświetlaczy, a załamanie powieki i lekko powyżej zaznaczam bronzerem w tym samym odcieniu, który nakładałam pod kości policzkowe.

Jeśli chodzi o pędzle jakie używam do konturowania mam dwa ulubione. Pędzel typu 'jajeczko' z Hakuro dosyć perecyzyjnie nakłada bronzer, więc rozcieram całośc puchatym pędzlem do pudru, np. tym z Real Techniques.

Paleta do konturowania Makeup Revolution

Podsumowując: paleta do konturowania Makeup Revolution ma dobrą jakość i jest w przystępnej cenie. Bronzery mimo, że są mocno napigmentowane – super się rozścierają. Ogólnie odcienie pudrów jakie są w tej palecie moim zdaniem są dobrze skomponowane i żaden nie wydaje się być zbędny i bezużyteczny.

Jak Wam się podoba ta Paleta do konturowania Makeup Revolution ? Moim zdaniem jest całkiem przydatna zarówno dla amatorów jak i osób, które już dłużej siedzą w wizażu.

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *