L’OREAL false lash wings SCULPT | efekt tightline | tusz do rzęs z rewolucyjną szczoteczką

Wybrać odpowiedni tusz do rzęs jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Wiele formuł i szczoteczi mascar sklejają moje rzęsy, które są bardzo długie i trudne do wytuszowania. Lubię mocne, wyraziste, podkreślone rzęsy, bez efektu sklejenia. Nie spodziewałam się cudów po nowej mascarze L'oreal False Lash Wings Sculp, bo szczoteczka nieco zaskakuje. 

L'OREAL false lash wings SCULPT

Mascara L'Oreal False Lash wings SCULPT ma rewolucyjną szczoteczkę – grzebyk, która wcale nie przypomina tradycyjnych szczoteczek. Jakie było moje zdziwienie, jak ten nowy tusz spełnił moje oczekiwania co do efektu w 100%, mocny, wyrazisty efekt bez sklejenia. Dla mnie idealnie!

L'OREAL false lash wings SCULPT

Efekt tightline, nowy trend w kreowaniu rzęs, zagęszcza i mocniej podkreśla rzęsy przy samej nasadzie, dzięki czemu spojrzenie jest bardziej wyraźne. Kształt szczoteczki jest idealnie dopasowana i z łatwością dociera do samej nasady rzęs. Wypustki szczoteczki mają dwie długości i ustawione są naprzemiennie, dzięki czemu chwyta każdą rzęsę. Przy nasadzie tuszu jest najwięcej, ale rzęsy nie wyglądają na sklejone. Są rozpoztarte bardziej do zewnętrznego kącika optycznie otwierając oko. Szczoteczka dociera nawet do najkrótszych włosków maksymalnie je wydłużając.

Szczoteczki tuszu L'OREAL false lash wings SCULPT trzeba nauczyć się używać, nie dla każdego pierwsza próba da efekt ładnie wytuszowanych rzęs. 

L'OREAL false lash wings SCULPT

Moje pierwsze próby tuszowania rzęs kończyły się niepomyślnie, ale już trzecie tuszowanie rzęs sprawiło, że uśmiechnęłam się na widok tak pięknie podkreślonych rzęs. Po środku szczoteczki jest linia, gdzie tuszu jest najwięcej i tą stroną należy przyłożyć szczoteczkę do górnej linii wodnej, w ten sposób tusz wypełni przestrzenie między rzęsami, dzięki czemu spojrzenie nabierze głębi i wyrazistości – to jest właśnie efekt tightline.

L'OREAL false lash wings SCULPT

Tusz L'OREAL false lash wings SCULPT ma konsystencję, która umożliwia nałożenie kilku warstw tuszu bez obawy o osypywanie się go w ciągu dnia. Na szczoteczce jest dużo tuszu i przez to ma tendecję do sklejania rzęs, ale wystarczy rozczesać rzęsy grzebykiem lub przed użyciem nadmiar tuszu wytrzeć w chusteczkę, ja wybieram tę drugą opcję.

Tusz jest bardzo trwały, nie osypuje się, nie odbija, odcień czerni jest intensywny przez cały dzień.

L'OREAL false lash wings SCULPT

Podsumowując: mascara L'OREAL false lash wings SCULPT daje wyraźny efekt, ma odcień głębokiej czerni, maksymalnie wydłuża i pogrubia, wypełnia przestrzeń między rzęsami – efekt tightline, mocniej wydłuża do zewnętrznego kącika optycznie otwierając oko. 

Koniecznie wypróbujcie ten tusz, daje niesamowity efekt!

L'Oreal Paris Polska

Mam dla Was też konkurs, do wygrania oczywiście tusz L'OREAL false lash wings SCULPT. Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem z informacją, 'jakiego efektu oczekujesz od tuszu do rzęs'?

Konkurs trwa tydzień, do 25.05.

Czekam na komentarze!

EDIT: tusz do rzęs L'Oreal false lash wings SCULPT wygrywa: Kacha 🙂 Proszę o wiadomość na fb.


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *