Ulubieńcy października | Arbonne, Catrice, Nivea, Vianek, Yasumi

Ulubieńcy października będzie krótkim postem. Kilka produktów mnie zachwyciło, będzie kolorówka i pielęgnacja. Kosmetyki te z pewnością już kojarzycie. Jeśli nie, zapraszam do recenzji niektórych z nich. O kosmetykach Arbonne pisałam <tutaj> a o kamuflażu w płynie Catrice <tutaj>. pozostałe produkty nie doczekały się osobnych wpisów, ale są na tyle warte uwagi, że muszą pojawić się w poście o ulubieńcach.

ulubieńcy października

Kolorówka, Arbonne i Catrice

Puder Arbonne to naturalny produkt do wykończenia makijażu, który oprócz dobrego składu przepięknie wygląda na skórze. Daje efekt zdrowej, promiennej skóry. Mocno wygładza, zmniejsza widoczność porów i drobych zmarszczek. Dobrze utrzymuje się na twarzy przez cały dzień.

ulubieńcy października Arbonne Catrice

Używając ten puder niemal codziennie słyszę komplementy o tym jak ładnie wygląda moja cera. Puder Arbonne nakładam na podkład dużym pędzlem, cienka wartswa wystarcza, by utrwalić podkład, wygładzić skórę i dodać cerze blasku. Zauważyłam też, że podkład zagruntowany tym pudrem nie zbiera się w porach, co wcześniej często się zdarzało, makijaż nie wyglądał estetycznie, a teraz ten problem zniknął.

ulubieńcy października Arbonne Catrice

Drugim produktem z ulubieńców ostatniego miesiąca to kryjący korektor, kamuflaż w płynie marki Catrice. Ma mocne krycie, jest długotrwały i choć lekko się utlenia kolor idealnie pasuje do mojej karnacji. Utrwalam go pudrem Arbonne, dzięki czemu nie wygląda zbyt ciężko na cienkiej skórze okolic oczu. Należy jednak pamiętać, by nakładać go w małej ilości, dzięki czemu nie będzie zbierał się w zmarszczkach i załamaniach. Korektor i podkład nakładam gąbeczką make-up blender Gosh.

ulubieńcy października gosh

Gąbeczka ta po raz kolejny pojawia się w poście o ulubieńcach – jest świetna! Miękka, dobrze rozprowadza podkład i korektor, łatwo ją domyć i cały czas jest w niezmienionym stanie, więc jest trwała. Używam jej codziennie i myślę, że szybko z niej nie zrezygnuję w codziennym makijażu.

 

Pielęgnacja, Yasumi, Vianek, Nivea

ulubieńcy października

Yasumi peeling do twarzy to delikatny kosmetyk złuszczający. W składzie znajduje się olej z otrębów ryżowych, masło shea, wosk pszczeli, olej jojoba, olej ze słodkich migdałów. Peeling ma kremową konsystencję, a drobiny ścierające to zmielone ziarna ryżu. Stosuję go 1-2 razy w tygodniu. Aktualnie używam Bandi peeling kwasowy 10%, przez co zrezygnowałam z mocnych peelingów. Po zastosowaniu ryżowego peelingu Yasumi skóra jest bardziej gładka i miękka w dotyku. Polubiłam go za delikatność i przyjemny zapach.

ulubieńcy października

Vianek, olejek do ciała to naturalny kosmetyk do pielęgnacji skóry. W składzie jest olejek cynamonowy, który rozgrzewa skórę. Zapach cynamonu to idealny zapach na jesień i zimę. Takie lubię najbardziej. Olejek Vianek najczęściej używam po kąpieli na wilgotną skórę, dzięki czemu nie ma uczucia lepkości, a skóra jest nawilżona, gładka i pachnąca.

Pianka do mycia ciała Nivea to dla mnie nowa forma kosmetyków myjących. Pianka Nivea w kontakcie z wilgotną skórę zamienia się w przyjemną, kremową emulsję. Delikatnie myje skórę pozostawiając ją gładką. Dodatkowym zastosowaniem pianki do mycia Nivea to użycie jej do golenia. W końcu moja skóra po goleniu nie jest podrażniona. U mnie sprawdza się świetnie i myślę, że nieraz do niej wrócę. 

ulubieńcy października

To już wszyscy ulubieńcy października. Kilka produktów, ale jakże przyjemnych w codziennej pielęgnacji. A co Wy najczęściej używaliście w ostatnim miesiącu? Jacy są ulubieńcy października według Was ? Piszcie w komentarzach! 

Pozdrawiam


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *