5 kosmetyków, których nie kupię ponownie | Dlaczego mnie rozczarowały?

Moje zakupy kosmetyczne zazwyczaj są rozważne. Zanim zdecyduję się na coś nierzadko czytam recenzje i robię solidny research po stronach z opiniami. Jednak czasem zdarzy mi się ulec nowościom, zwłaszcza jeśli dotyczy to marek, które lubię i którym ufam. Tak było właśnie z kosmetykami Bandi i Tołpa. Ten post nie dotyczy bubli, bo te kosmetyki złe nie są. Chodzi bardziej o to, że moje oczekiwania były inne niżeli efekty. Zatem pokażę Wam 5 kosmetyków, których nie kupię ponownie. Ale zacznijmy po kolei.

5 kosmetyków, których nie kupię ponownie

Bandi peeling kwasowy antytrądzikowy do skóry tłustej, mieszanej, z zaskórnikami i trądzikiem

Bandi to marka profesjonalna, gabinetowa. Kiedy wprowadzili kosmetyki z linii med ciekawość zwyciężyła i kupiłam peeling, który w moim zamyśle miał usunąć podskórne grudki i zmniejszyć ilość zaskórników. Producent wskazuje na właściwości takie jak: redukcja drobnych blizn i przebarwień po zmianach zapalnych, głęboko oczyszczone ujścia gruczołów łojowych, redukcja zmian trądzikowych i zaskórników, a także gładka i matowa cera.

W składzie jest 10% stężenie kwasów, pirogronowego, salicylowego i migdałowego. Wydawać by się mogło, że taki preparat znakomicie poradzi sobie z moimi problemami skórnymi. A jednak jedyne co uzyskałam to tylko ostatnią obietnicę, czyli gładką i matową skórę. Dla mnie to za mało. Nie tego oczekiwałam. Zaznaczę jeszcze, że moja skóra jest dosyć odporna na kwasy. Ale myślałam, że po dłuższej przerwie stężenie 10% będzie wystarczające.

5 kosmetyków, których nie kupię ponownie

Bandi Tricho peeling do skóry głowy

Sytuacja identyczna jak w przypadku peelingu kwasowego. Skusiła mnie nowość na półce. W drogeriach jest niewiele kosmetyków trychologicznych. Bandi lubię, więc stwierdziłam, że sprawdzę jak działa ten peeling. Niestety nie widziałam szybkich i zauważalnych efektów jak po serum Bionigree, które było moim pierwszym kosmetykiem złuszczającym i regulującym skórę głowy i teraz każdy tego typu produkt będę do niego porównywać.

5 kosmetyków, których nie kupię ponownie

Tricho peeling Bandi ma konsystencję żelu oraz opakowanie z pipetą, te dwie cechy decydują o tym, że łatwo ten preparat nałożyć na skórę głowy i wmasować. Na stronie Bandi można przeczytać, że kosmetyk ten zawiera mocznik i kwas mlekowy, dzięki czemu skutecznie usuwa nadmiar martwych komórek naskórka oraz wszystkie zanieczyszczenia na skórze głowy. Może i obietnica spełniona, ale te efekty były delikatne. Nie zauważyłam też przedłużenia świeżości włosów, a na tym mi zależało. Rezultaty nie takie jakich oczekiwałam. Może tricho peeling Bandi lepiej sprawdzi się o osób, które mają inne potrzeby skóry głowy. A może po prostu zbyt wiele oczekiwałam.

bandi peeling trichoestetic

Tołpa estetic, 4- etapowy zabieg nawilżający

Moja skóra jest odwodniona, często ściągnięta. Prawie codziennie się robię makijaż. Wiadome jest, że potrzeba jej nawilżenia. Zabieg Tołpa estetic składa się z 4 etapów. Najpierw używamy chusteczki złuszczającej, następnie nakładamy serum i maskę. Po zmyciu maski nakładamy krem, który używamy także między zabiegami. W kartoniku znajduje się taka ilość saszetek, która wystarczy na 4 zabiegi. Przyznaję się, że nie jestem tu bez winy i nie skreślam tego produktu, bo zabieg zrobiłam RAZ i nie zauważając efektów poprzestałam. W między czasie zużyłam krem, saszetki wrzuciłam do szafki i zapomniałam. Może zużyje te saszetki oddzielnie, ale do zabiegów nie wrócę. Całość kosztuję w regularnej cenie 49,99 zł, w promocji na stronie tołpa 39,99 zł, a w hebe w czasie promocji na dermokosmetyki zabiegi te są po 27 zł.

5 kosmetyków, których nie kupię ponownie

Pilaten, oczyszczająca czarna maska peel-off

O masce pilaten pisałam już wcześniej. To niesamowite jak social media zawracają nam w głowie. Maska Pilaten to kiler na zaskórniki, sprawia też że drobny meszek na twarzy znika jak przy depilacji. Takie widziałam filmiki, recenzje, opinie… Jednak u mnie daje efekt jedynie wygładzenia skóry, jej powierzchowne działanie sprawiło, że użyłam jej tylko kilka razy. I bez skrupułów oddałam, by ktoś inny mógł sprawdzić jej działanie.

Pilaten | Oczyszczająca, czarna maska peel-off | rozczarowanie czy hit ?

5 kosmetyków, których nie kupię ponownie

L’Oreal tonik odżywczy z olejkami

Zadanie toniku to przywrócenie pH skórze po demakijażu. Oczekuje od takiego kosmetyku, by był delikatny i nie podrażniał skóry.. Ten z L’Oreal niestety powodował pieczenie skóry okolic oczu. Nie zawsze miałam tam podrażnioną skórę, więc nie wiem czym było to spowodowane. Nie lubię wyrzucać kosmetyków niezbędnych do codziennej pielęgnacji i higieny. Więc zużyłam go, przykładając większą uwagę, by precyzyjnie omijać okolice oczu.

5 kosmetyków, których nie kupię ponownie

To jest właśnie tych 5 kosmetyków, których nie kupię ponownie.

Dajcie znać jak jest u Was z zakupami kosmetycznymi. Miałyście ostatnio jakieś kosmetyki, które zupełnie się nie sprawdzają? A może coś z tych produktów, które wymieniłam – lubicie i chętnie używacie?

Miłego dnia!


signature

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *