Zamiast się uczyć zrobiłam makijaż z serii tych artystycznych.  Mocne oko wykonturowane czarnym cieniem, brokat nałożony z pomocą żelu z APC Cosmetics, więcej tutaj  . Rzęsy mam z jakiejś małej drogerii osiedlowej, chciałam  już je zużyć. Po co mają leżeć. Usta to kredka podwójna z Queen Cosmetics.. Podkład to ciężki Dermacol i matowy brązer (ziemia egipska) ze sklepu paatal.pl. 

Teraz siedzę z maseczką oczyszczającą na twarzy z Yves Rocher. 

photo: wizaz.pl

Zimno mi w buźkę, ale mam nadzieję,że usunie zanieczyszczenia z porów nagromadzonych po całym tygodniu. Jest to maseczka jednorazowa razem z peelingiem. Całkiem przyjemne oba produkty. Peeling dość ma mocne drobiny ścierające więc ładnie złuszczył zrogowaciały naskórek. Teraz sobie siedzę z tą maseczką i czuję trochę drażniący, mocny zapach ziołowo mentolowy- z każdą minutą albo mniej go czuć albo ja się przyzwyczajam. Nie każdemu może się spodobać ów mocny zapach i mocne chłodzenie. 

 Saszetka kosztuje 4,90 zł. Mamy peeling, który spokojnie starczy na 2-3 użycia. I maseczkę typu peel-off. Żel jest gęsty, ale nie tępy więc łatwo się ją rozprowadza. Jednak akurat tu wystarczy na ok. jeden raz. Nałożyłam na całą skórę twarzy i zostało bardzo niewiele, więc zawołałam młodszego brata, szybko stonizowałam mu skórę nosa i on również skorzystał. Także maseczka starcza na jedną twarz i 2 nosy! 

P.S. Wygrałam konkurs organizowane u Anikowej  [click] <- wyniki.
Bardzo się cieszę i dziękuję. Zadaniem konkursowym było dokończyć zdanie: Lubię cyrk….
Odpowiadając emocje wzięły górę… wspomnienie dzieciństwa – odbijając się echem nadal wywołuje wzruszenie.
Wygrałam puder rozświetlający Essence z limitki Circus Circus. Miłe zakończenie niedzieli. Dziękuję.

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *