Ingrid w roli głównej + złota kreska Flormar

Na pewno spotkałyście się z z firmą Ingrid, jest popularna wśród nastolatek i tania marka.Dziś do makijażu użyłam cienia pojedynczego w kolorze khaki ze złotymi drobinkami. Cienie sprasowane firmy Ingrid można kupić stacjonarnie w różnych prywatnych sklepikach oraz w drogerii internetowej ekobieca.pl, w cenie 4,99 PLN. Na oku cień jest brudno zielony. Na zdjęciu po prostu zielony. Pigmentacja średnia. Cienie zawsze nakładam na bazę (tu: Art Deco), kolor nie jest zbyt intensywny. Ładny, ale oczekiwałam ciemniejszego odcienia, który ma w sobie pigmenty w kolorach brązu i zieleni. Kolor na minus, ale zobaczymy jak sprawdzą się inne kolory cieni sprasowanych tej firmy. Dostałam od koleżanki – wypróbuję.

Cień ten jest zamknięty w solidnym przezroczystym opakowaniu, w którym jest 6g.
Z daleka myślałam,że jest to cień wypiekany. Nieczęsto słyszę ‚cień sprasowany’. Przyjmuje się,że są cienie prasowane, wypiekane i sypkie. A sprasowane? Kto mi wytłumaczy? Chętnie zapoznam się z różnicą w produkcji czy składzie 😀
Znów szaro za oknem. Dajcie mi wiosnę!
Pozdrawiam

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *