Lukrowany różem. Make-up of the day.

Kiedy humor nie dopisuje z przyczyn niewyjaśnionych. Ot tak. Bez powodu. Makijażem usiłuję przemóc szarość, nie tę za oknem, ale tą wewnątrz mnie. Jak byłam dzieckiem wyciągałam farby i malowałam na kartkach z bloku. Teraz wyciągam paletę cieni i maluję oczy. Odrzucam mroczne wizje swojego look’u. Przemawia przez to praktyczność. Nie mam w zamiarze straszyć nikogo, nawet domowników. Więc dark make-up zachowam na inne okazje i inny czas. Czas, który nie będzie uciekał przez palce, a da wytchnienia, tyle ile potrzeba, a nie tyle co może oferować. Wstęp marudny, ale makijaż w pozytywnych barwach :)

Niżej możecie zobaczyć całość. I spis wykorzystanych kosmetyków.
 
Twarz:
krem Pharmaceris Sun Protect SPF30
Atłas do makijażu Synesis
podkład Clinique Even Better 
puder matujący w kompakcie Sephora 
jako bronzer – podkład Annabelle Minerals Golden Light
róż Sephora blush me! 
rozświetlacz Lavera
korektor pod oczy L’Oreal True Match + korektor mineralny Rhea
 
Oczy:
baza pod cienie w pędzelku Sephora
cienie z palety XXL Sephora
eyeliner z żelu MAP
rzęsy Gosh Amazing Length’n Buil Mascara
rozświetlacz Lavera
brwi kredka Szafir + cień z paletki Sleek OSS
 
Pozdrawiam
 

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *