
Na wiosnę pierwszy raz położyłam hennę naturalna Khadi Red. Efekt mnie zachwycił, pokochałam swoje włosy, zatopiłam się we włosomaniactwo. Włosy po barwieniu henną są miękkie, puszyste, lekkie, błyszczące, wyglądają bardzo zdrowo. Po pierwszym i drugim koloryzowaniu moje wlosy wyglądały.
Z każdym kolejnym stosowaniem henny kolor wychodził ciemniejszy. Co istotne, henna i tak utlenia się na włosach i dopiero po kilku dniach przybiera intensywnej i stałej barwy. Na przyciemnienie włosów mogły wypłynąć również płukanki, tj. z kory dębu, brzozy, liści orzecha włoskiego. Przy ostatnim stosowaniu henny, zaczynając od nałożenia rozrobionej henny na odrosty, kolor prawie w ogóle nie chwycił, a odrosty zmyły się po jakimś tygodniu. Nie chciałam powtarzać błędu, więc czytając post Moniki MonaLisa MakeUP trafiłam jak znalazł. Kupiłam rozjaśniacz, skonsultowałam się z autorką posta i zaczęłam działać.
Do przygotowania kąpieli rozjaśniającej potrzebujemy:
– rozjaśniacz
– szampon
– maska do włosów
– woda
W miseczce wymieszałam wszystkie składniki w mniej więcej równych proporcjach objętości. Do swojej mieszanki użyłam maski Kallos Latte, szampon Gliss Kur Ultimate Volume i 1/3 rozjaśniacza. Warto nałożyć coś ochronnego na odzież albo ubieramy starą koszulkę – ubranie również może się rozjaśnić.
Myjemy włosy szamponem bez silikonów, dobrze oczyszczającym, takim, który wiemy,że nam służy i nie podrażnia nam skóry głowy. Następnie nakładamy naszą wcześniej wymieszane składniki na włosy, zaczynając od dolnych partii. I masujemy włosy tak jak przy myciu.
Do 3 kąpieli użyłam 1 rozjaśniacza. Dzięki czemu stężenie nie było na tyle wysokie i drażniące.
Konsystencja jest dość gęsta od maski i rozjaśniacza i lekko puszysta od szamponu.
Po spłukaniu mieszanki nakładałam jeszcze odżywkę, gdyż włosy były tępe i szorstkie. Odżywka ładnie je wygładzała i nie było śladu po silnie działających środkach.
Pierwsza kąpiel rozjaśniająca trwała ok. 10 min, efektów nie było. Ani jeden włos się nie rozjaśnił. Pomyślałyśmy z Mona Lisą, że być może henna jest oporna na tego typu zabiegi. Następnego dnia powtórzyłam zabieg, włosy co prawda rozjaśniły się, ale efekt nadal mnie nie satysfakcjonował. Wykonałam trzecią kąpiel, dochodząc do 20 min trzymania i masowania mieszanki rozjaśniającej. Efekt zaskoczył moje wyobrażenia rozjaśnionego koloru. Jest naprawdę świetny!
Jeśli jesteście bardziej zainteresowani tym zabiegiem, odsyłam Was do postów MonaLisa MakeUP , gdzie opisanych jest 6 kąpieli rozjaśniających, od ciemnego brązu do blondu <click click>.
Jak Wam się podoba mój 'nowy’ kolor włosów?
Czekam na Khadi, ale kolor tak mi się spodobał, że na razie się wstrzymam.
1 Comments
Jesteś naprawdę utalentowanym pisarzem.