Pielęgnacja włosów: OMO, pierwsze ‘O’ – Mrs. Potter’s balsam aloes i jedwab

Wróciłam do częstszego olejowania włosów. Zazwyczaj używam olej kokosowy, gdyż bardzo dobrze wpływa na ich stan. Staram się urozmaicać stosowane oleje, ale moje włosy nie reagują na nie w sposób jakiego oczekuję. Obecnie stosuję również kozieradkę. Nie codziennie, ale robię płukanki. Miesięczny przyrost włosów to ok. 1 cm. Jutro farbuję włosy BIOKAP’em. Jestem bardzo ciekawa efektów i czy zastąpi hennę Khadi.
Planuję posty tygodniowej pielęgnacji włosów. Dobra motywacja do regularnego stosowania olejów i wcierek :)

Wśród produktów drogeryjnych znam mało tych, które przyjaznym, bądź prostym składem zachęcają do kupna. Mam kilka ulubionych i póki co ich nie zmieniam. Udało mi się ‚dorwać’ balsam kondycjonujący Mrs. Potter’s z aloesem. Od dawna byłam ciekawa tych kosmetyków, choć akurat ta odżywka to przeciętniak w swojej kategorii.

____________OD PRODUCENTA____________
Aloes, proteiny jedwabiu i biała herbata. Balsam zawiera nawilżający ekstrakt z aloesu, wygładzające proteiny jedwabiu oraz regenerujący ekstrakt z białej herbaty. Efekt: włosy są zregenerowane, lśniące i łatwiej się rozczesują

Sposób użycia: nanieść balsam na wilgotne włosy i spłukać.


__________________SKŁAD_________________

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, Aloe Baradensis, Camellia Sinensis, Propylene Glycol, Hydrolyzed Silk, Parfum, Isopropyl Alcohol, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methyllisothiazlinone, Ciric Acid, Limonene, Linalool 

____________MOJA OPINIA____________
Opakowanie 500ml za niewielką cenę, max 10 zł. Dostępny w marketach typu Auchan, Leclerc.
Konsystencja niezbyt gęsta, łatwo rozprowadza się na włosach, nie spływa.
Zapach przyjemny, trudny do sprecyzowania, ale pachnie ładnie. 
Wobec tego produktu nie miałam zbyt dużych oczekiwań. Został kupiony w celach OMO i tutaj sprawdza się bardzo dobrze. Może nie usuwa olejów jak Isana z olejkiem Babassu, ale znacznie ułatwia zmywanie olejów z włosów, nawet trudno zmywalnego sezamowego. Główne moje połączenie produktów to: olej kokosowy na skalp i na długość włosów, mycie odżywką Mrs. Potter’s, szampon BD, Barwa, Farmona Saponics, ponownie ta sama odżywka lub maska Kallos Latte. Włosy po tym zabiegu są niesamowicie miękkie i puszyste. Wydajność jest zadowalająca, na mycie zużywam więcej odżywki niż na odżywianie po myciu. Z drugiej strony przy użyciu samego szamponu bez silikonów i zastosowaniu tej odżywki efekt średnio zadowala i włosy tylko trochę lepiej się rozczesują. Aloes w składzie nawet wysoko, ale końcówka składu nie jest zachęcająca. Produkt zawiera dimeticone, czyli silikon zmywalny, którego nie powinniśmy się obawiać. Wygładzenie włosów średnie, dociążenie również. Może kupię ponownie albo poszukam czegoś co spełni podobne oczekiwania.

Pozdrawiam

Post ze starej strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *