Hell girl

Jestem i za chwilę znikam. Praca i obowiązki. W ostatnich dniach byłam w Wa-wie, na szkoleniu make-up. Wróciłam i korzystając z wolnego dnia, zmalowałam na twarzy diabelskie oblicza. Pierwszy makijaż banalnie prosty, ale mimo to efektowny. Sexy devil w każdym wydaniu będzie wyglądał dobrze. Mocne oczy, sztuczne rzęsy, czerwone usta i soczewki. Rogi wykonałam z papieru i przyczepiłam na wsuwki do opaski na włosy.

Drugi makijaż bardziej graficzny, do dopracowania, of course. Wprawna ręka to kwestia czasu i mnóstwa przemalowanych twarzy.





Zabieram się za obiad i sprzątanie. Wieczorem postaram się ogarnąć denko z października, znów są spore zużycia :)




Pozdrawiam

Post ze starej wersji strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *