Cienie glam Paese | Wszystkie kolory | Recenzja i swatche

W mojej kolekcji cieni do powiek najmniej mam cieni pojedynczych. Większość to palety, ale mając okazję przetestować cienie glam Paese stwierdziłam, że spróbuję wykorzystać je w codziennym makijażu. Tak najłatwiej ocenić jak się nimi pracuje, jaką mają jakość i trwałość.

Cienie glam Paese to pojedyncze cienie o satynowym wykończeniu. Wszystkie cienie charakteryzuje mocna pigmentacja.

Cienie glam Paese mają jakby kremową konsystencję i gładką teksturę. Wszystkie są mocno napigmentowane. Można je używać na sucho i na mokro. Ja preferuję pierwszą opcję. Cienie oczywiście nakładam na bazę, dzięki czemu mają lepszą przyczepność, dłużej się utrzymują i mają intensywny kolor.

Cienie Paese Glam najłatwiej nakładać aplikatorem gąbeczkowym, płaskim pędzelkiem, a nawet palcem. Cienie wtedy łatwo przenoszą się na skórę  i każdy kolor jest intensywny. Po nałożeniu cieni na skórę można je rozetrzeć puchatym pędzelkiem. Jednak kiedy chciałam nałożyć cień w załamanie powieki niestety nie chciał się przeczepić do pędzla puchacza, czyli takiego do blendowania. Po prostu kolor zanikał, a skóra była lekko muśnięta kolorem. Dlatego wolę nałożyć cień płaskim pędzelkiem i dopiero wtedy go rozetrzeć wyżej nad załamanie.

Opakowania są dosyć duże, wykonane z lekkiego, cienkiego plastiku. Jeśli chodzi o otwieranie, niektóre cienie otwiera się łatwo a z niektórymi pojawia się problem. 

Cienie glam Paese mają wykończenie satynowe. W opakowaniu, przy aplikacji dosyć mocno się pylą i kruszą, ale pamiętając by strzepnąć nadmiar z pędzla, cienie te dobrze transferują z pędzla na powieki i się nie osypują.

Nr 200 to biały cień, satynowy, ale mocno połyskuje. Idealnie sprawdzi się do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka. 

Nr 201 to satynowy, pół matowy, kremowy odcień. Świetny jako cień bazowy do wielu makijaży. Sprawdzi się także do zdefiniowania łuku brwiowego. Nałożony nad załamaniem powieki ułatwi blendowanie innych cieni.

Nr 202 ma satynowe wykończenie, odcień beżu, ale wpada w różowe tony. Delikatny kolor, śmiało można go nałożyć na całą powiekę, by stworzyć jasny, świetlisty makijaż.

Nr 203 to piękny odcień brązu, mieni się na złoto miedziany kolor.

Nr 204, beżowo, brązowy odcień z różowymi tonami. Taki rose gold. Brakowało mi takiego koloru w mojej kolekcji! 

Nr 205 ciemny odcień brązu wpadający w kolor starego złota. Mój faworyt.

Nr 206 ciemna, butelkowa zieleń. Pięknie będzie wyglądać przy piwnych i brązowych tęczówkach.

Nr 207 ciemny, grafitowy cień, który wpada w granatowe tony. 

Najbardziej polubiłam najciemniejsze cienie, cień 204 w odcieniu różowego złota oraz cień 201 kremowo – beżowy ma wykończenie pół matowe, satyna, która pięknie rozświetla powiekę. Taki cień jest niemal niezbędny do każdego makijażu. Tak naprawdę wyrazisty makijaż można wykonać dwoma, trzema cieniami. To taka wersja dla zabieganych. Oczywiście cienie glam Paese można dowolnie ze sobą łączyć tworząc różne makijaże. 

Cienie glam Paese można kupić <a href="http://sklep.paese.pl/p/863-glam" onclick="_gaq.push(['_trackEvent', 'outbound-article', 'http://sklep.paese.pl/p/863-glam', '’]);”><tutaj>

Podobają Wam się kolory tych cieni? 

Pozdrawiam

Post ze starej wersji strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *