Letni makijaż dzienny i trochę prywaty

Długo mnie nie było, ale pojawiły się komplikacje związane z przeprowadzką. Po pierwsze dużo pracy, po drugie musiała się rozwiązać sprawa z dostępem do internetu. Jest jeszcze sprawa, po trzecie. Mianowicie muszę dokończyć studia na Politechnice i zaliczyć jeden przedmiot robiąc go na semestrze zimowym i się w końcu obronić. Mam nadzieję, że wszystko uda mi się połączyć: praca, szkoła wizażu i dokończenie studiów.

Teraz już jestem dostępna na blogerze i w ogóle w sieci. W końcu! :) Zdjęcia są poobrabiane, więc na bieżąco będę pisać posty.

Może jeszcze dziś zacznę pisać post o czerwcowym denku. 

W pielęgnacji pojawiło się kilka nowości. Jestem bardzo zadowolona ze stanu swojej skóry, zarówno na twarzy jak i  całego ciała. Jedynym problemem z jakim się borykam to stałe zapalenie okołomieszkowe na łydkach i ramionach. Kremy z mocznikiem 30% kupione na zapas, więc smaruje się codziennie. W ostatnim czasie faktycznie to zaniedbałam, ale postawiłam krem na półce przy łóżku i stosuje go codziennie po kąpieli i peelingu wieczorem. Myślę, że na pewno stan skóry w tych miejscach zdecydowanie się poprawi.


Dzisiaj wrzucam makijaż jaki miałam ostatnio. Delikatny, ciepły kolor na powiece ruchomej ładnie podkreśla tęczówkę, kolor włosów i dodaje letniego akcentu. 



Na całą powiekę zaaplikowałam bazę Grashka. Bardzo ją polubiłam i stosuję prawie codziennie, samodzielnie zbiera się w załamaniu, ale dobrze współpracuje z cieniami, przedłuża ich trwałość, poprawia przyczepność. Na ruchomej części powieki wykorzystałam pomarańczowy kolor z  z www.kkcenterhk.com

Aplikacja jest łatwa, ale trzeba budować kolor, stale go dokładając. Wtedy mamy pewność, że nic się nie osypie. Kącik wewnętrzny, linię nad załamaniem i dolną linię rzęs zaakcentowałam brązami z paletki Sleek OSS. Kącik wewnętrzny to cień Catrice 090 w matowym cielistym kolorze, rozświetlenie przy łuku brwiowym i przy wewnętrznym kąciku to perłowa biel odcień SUGAR SUGAR z trio wypiekanych cieni Clinique. Kreskę narysowałam Catrice Liquid Liner 010. To mój ulubiony eyeliner w pędzelku, jest bardzo precyzyjny i gdy mi się skończy kupię kolejne, trzecie opakowanie. Rzęsy wytuszowałam mascarą Rimmel Scandaleyes LYCRA flex. Brwi codziennie podkreślam kredką Solone, o której pisałam. Są podkreślone, nieprzesadzone nadal naturalne.


Podoba się Wam taki makijaż? Dodajecie letni kolor w codzienny makijaż?
Pozdrawiam

Post ze starej strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *