Make-up: Sleek Ultra Mattes Darks part 1

Makijaż

Dopadło mnie przeziębienie. Prycham, kicham, a jutro do pracy. Może wydobrzeje do rana, ale wydaje mi się,że bez wizyty u lekarza się nie obejdzie. A tak długo się trzymałam. Gdy reszta chorowała, ja byłam zdrowa. Teraz niestety współdzielę ich los.

Makijaż dzienny, choć na wieczór również się sprawdzi, dodając ciemny cień głębiej na powiekę ruchomą, bądź akcent na przy dolnej linii rzęs.
Zaaplikowałam bazę pod cienie Art Deco, a następnie nałożyłam jasny, matowy cień na całą ruchomą powiekę. Fioletowym cieniem zaakcentowałam obszar nad załamaniem, ale nie dochodząc do końca, cieniowaniem zatrzymałam się mniej więcej za tęczówką. następnie garanatem zaznaczyłam wewnętrzny kącik oka, tworząc ‚V’, dodałam również odrobinę czarnego cienia, dla wzmocnienia odcienia granatu tuż przy samym zewnętrznym kąciku. Rozświetlaczem Lavera zaznaczyłam wewnętrzny kącik oka.
Taki kształt i obszar cieniowania podnosi nieco opadającą powiekę. Taki urok naszych ocząt, że tak prezentują się najlepiej.
Kreska narysowana eyelinerem MAP, rzęsy tusz Rimmel ACCELERATOR, który ląduję w koszu na śmieci, nie nadaję się już do żadnego użytku.
Pozdrawiam

Post ze starej wersji strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *