Make-up tips: Sposób na cienie pod oczami

cienie
Zasinienia, cienie pod oczami mają różne pochodzenie. Mogą być powodem niewyspania, zmęczenie, chorób czy są genetyczne. Skóra pod oczami jest bardzo cienka, gdy jest płytko unaczyniona widoczne są nieestetyczne sine ‘podkówki’. Mogą mieć różną barwę: bardziej zielone, fioletowe, bądź brązowe. Wówczas stosujemy odpowiedni odcień korektorów pod oczy.
Post o korektorach opisywał rodzaje korektorów i moje typy w zależności od zastosowania. Korektory kryjące, płynne, kremowe i highlightery dają różny efekt, w zależności czego potrzebujemy i oczekujemy.



Obecnie mam 3 ulubione korektory, które stosuję pod oczy. Jest to MAC prolongwear, Collection 2000 w odcieniu 1 i 3 oraz kremowy korektor Bobbi Brown. Wszystkie są bardzo kryjące i długo utrzymują się na skórze.
Takie korektory mogą być obciążające. Wtedy ważne jest odpowiedni nawilżenie skóry przed aplikacją. Można też zastosować bazę pod oczy. Nie wiem czy jest jakakolwiek inna na rynku oprócz GOSH velvet eye primer, o której pisałam

Gdy zasinienia są bardzo widoczne jest kilka trików, które ułatwią ich zatuszowanie. Można nałożyć highlighter na całą okolicę oczu i w miejscu gdzie występuje największe zasinienie dołożyć mocniejszego korektora. Zazwyczaj w tym miejscu zmarszczki nie występują i spokojnie można nałożyć nawet korektor kremowy (kamuflaż Catrice). Korektory lżejsze płynne nie osadzają się w zmarszczkach, wyrównują koloryt i rozświetlają skórę. Dlatego bez obaw można stosować je na całą okolicę oczu, nawet w miejscach gdzie skóra ‘pracuje’ – mimika.

 

 

 
Zauważyłam też, że w celu zatuszowania zasinień sprawdza się reduktor zaczerwienień Lumene. Jest to produkt kremowy. Nakładam go punktowo, tylko na ‘podkówki’ i na to aplikuję korektor płynny. Sprawdzi się to wówczas, gdy cienie pod oczami mają barwę zielonkawą.
Różowy korektor neutralizuje cienie pod oczami o zielonkawej barwie i te wpadające w kolor brązowy. Dodatkowo sprawia, że cera staje się bardziej świetlista i promienna.
Żółty korektor tuszuje cienie pod oczami i naczynka o zabarwieniu fioletowym i niebieskim. Ponadto sprawia, że skóra wygląda na bardziej wypoczętą.
Beżowy/cielisty korektor ma uniwersalne zastosowanie. Ważne jest, co chcemy nimi zakamuflować. Odcienie 1-2 tony jaśniejsze od podkładu będą uwypuklać i rozświetlać. Natomiast te o 1-2 tony ciemniejsze będą ukrywać i spłaszczać. Czyli zatuszowanie cieni pod oczami warto użyć korektor w odcieniu skóry. A rozświetlenie całej okolicy oczu highlighterem o 1-2 tony jaśniejszym. Wtedy uzyskamy pożądany efekt: zdrowej, promiennej skóry twarzy. Warto jest też pamiętać, by nie nakładać korektorów rozświetlających tam, gdzie mamy zmarszczki, np. kurze łapki. Highlighter nałożony na skórę, gdzie występują zmarszczki dodatkowo je uwypukli i uwidoczni.
 
 

Mam nadzieję, że post jest przydatny. Wiele osób ma problem z cieniami pod oczami, warto znaleźć sposób na idealny makijaż każdego dnia.

 

Pozdrawiam

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *