matte pastels

makijaż
W różach nie czuję się pewnie. Postanowiłam użyć matowych liliowych odcieni. Z wyciągniętą kreską każdy makijaż przybiera innego wyrazu. Zdecydowanie taką wersję preferuję. Do makijażu wyciągnęłam, niemal już zapomnianą, dużą paletę Sephora. Jakość tych cieni nie jest rewelacyjna, ale ma wiele kolorów, których nie posiadam w innych paletach. Róż na ruchomej powiece jest z palety 10 róży ES – pisałam o niej w tym poście .
Brwi zaznaczyłam woskową kredką Solone . Używam jej codziennie. I postanowiłam, że gdy się skończy kupię aqua brow ;) Kreskę narysowałam eyelinerem MAP. Obawiałam się, że przy tej temperaturze łatwo się odbije, ale na szczęście cały wieczór trzymała się tak jak należy. Baza pod cienie Grashka. Lubię ją, bardzo dobrze poprawia przyczepność cieni i wydłuża ich trwałość. Tusz to u mnie nowość Rimmel Accelerator endless. Dobrze wydłuża rzęsy i je rozdziela. Nie robi spektakularnych firanek, ale efekt mnie zadowala. Podkład Under 20, puder matujący Sephora, róż z palety Sephora, rozświetlacz essence Wild Craft  Daje efekt tafli i za to go lubię.
kolczyki made by gigi
http://madebygigi.blogspot.com/
Dzisiaj jadę na szkolenie make-up do Warszawy i wracam we wtorek. Na pewno odwiedzę kilka sklepów, których nie ma na Pomorzu. Oczywiście jako pierwszy MAC, Bath&Body Works i Victoria Secret’s. Gdzieś jeszcze mam się wybrać?
 
Buziaki :)
 
Pozdrawiam

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *