Wiosenne mani – mięta i żółć

Dawno nie było ani paznokci ani makijażu. Po części nie sprzyjała temu pogoda. Szaro i buro za oknem. Dziś już słonecznie i oby na Święta już tak zostało. Dziś pazurki. Miętowożółte. Lubię takie wiosenne, energetyczne mani. Użyłam miętuska z ELF’a jest to nr 28. Łatwo się nim maluje, pędzelek jest poręczny i dopasowuje się do kształtu płytki paznokcia. Wystarczą dwie warstwy, schnie dość szybo, ale nie ekspresowo. Kupiłam go w drogerii internetowej za kilka złotych.
Drugim lakierem jest żółty lakier Wibo nr 307 z serii Express growth. Lakier z wapniem, proteinami soi i wit. A, C, E. Ile w tym prawdy nie wiem. Jednak mam takich 4-5 lakierów. Jeden jest w pięknym odcieniu złota, mój ulubiony. Mają kilka istotnych zalet, za które bardzo je lubię. Wystarcza jedna warstwa, dobrze rozprowadzająca się konsystencja, nie lejąca i nie za gęsta. Wygodny pędzelek, szybko schną, są łatwo dostępne i tanie :)

elf nr 28
wibo nr 307
Chwalipięta ze mnie taka,że pokaże co dostałam do Fiolki. 
Umówiłyśmy się na wymiankowe odlewki. 
Otrzymałam:
– odlewka Bandi krem pod oczy
– odlewka Bandi krem na noc złuszczający – dzięki Ci za te kwasy! ^^
– odlewka Fitomed – mój krem nr 4
– odlewka Essence róż w żelu z limitowanki LE Vampire’s Love
– w pudełeczku po kremie Dove – borowinę na twarz Jadwiga
– w woreczu strunowym – niebieskie algi Jadwiga
– próbkę 5ml Corine de Farme krem nawilżający
– próbkę 5ml Corine de Farme krem 2w1 na twarz i kontur oczu
  
Pozdrawiam

Post ze starej wersji strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *